Nie wiem na ile śledzicie to, co dzieje się na portalu lesbijka.org, jednak ostatnie wydarzenia przerosły nawet moje poczucie humoru.
Wszystko zaczęło sie ok. 2 lata temu, kiedy na lesbijce.org został zamieszczony news o śmierci Kary (administratorki serwisu). Przez kilkanaście kolejnych dni wiało żałobą i niepewnością, co do przyszłości portalu. Wkrótce jednak okazało się, że to nie koniec. Nowe administratorki przebudowały kompletnie serwis - zarówno od strony technologicznej jak i designerskiej - i tym sposobem stworzyły jego "nową jakość"... sęk w tym, że jakość ta wcale nie poszła w dobrym kierunku. Statystyki mówiły same za siebie. Coraz mniej osób odwiedzało ten wiodący lesbijski portal.
Było jasne, że coś z tym trzeba zrobić. Właścicielki serwisu wpadły na dość niesprecyzowany pomysł "ożywienia Kary". Ok. trzy tygodnie temu okazało się bowiem, że legendarna Kara zmartwychwstała, zarzucając portal newsami o tym jak świetnie bawiła się na swoim pogrzebie.... Czarny humor? :|
To nad czym osobiście najgłębiej się zastanawiam, to... po co to wszystko? Czy taka osoba jak KARA w ogóle kiedyś istniała? Czy jest to tylko nietrafiony "chwyt marketingowy" twórców serwisu? Jedno jest pewne - to co obecnie dzieje się na tym portalu jest żenujące i na pewno nie przysporzy mu nowych użytkowników.
Inna sprawa w jaki sposób świadczy to o naszym środowisku... mamy zaledwie kilka gejowskich i lesbijskich polskich portali (które i tak nie stoją na szczególnie wysokim poziomie), a wśród nich lesbijka.org, która oprócz zapadającej w pamięć domeny, nie ma niczego, co mogłoby się okazać dla nas interesujące.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tak gwoli ścisłości, to Kara "umarła" 5 lat temu, a "ożyła" na początku stycznia tego roku.
OdpowiedzUsuńZ fajnych portali (choć jeszcze niewiodących) polecam powstałe w zeszłym roku Lesploty, Fioletową Windę i W stronę kobiet. Dopiero zaczynają, ale dobrze zaczęły:)